Hej Kochane! ;)
Czas od ostatniego postu umknął mi niesamowicie szybko. Pogoda w ubiegłym tygodniu typowo wakacyjna zatem sporo czasu po prostu odpoczywałam ;) Dziękuję za wszystkie komentarze w poprzednim poście, dzisiaj natomiast kilka słów o mojej diecie...
Zacznę od tego, że nie chudnę drastycznie ponieważ wiem że często idzie za tym efekt jo-jo. Trzymam się kilku zasad, dzięki czemu od razu czuję się bardziej lekko i mam uczucie `świeżości` ciała :) Wiem, że wiele z Was zauważy, że moja dieta to głównie dobre nawyki żywieniowe, ale za tym idzie zdrowy wygląd i gubienie kilogramów. Oto kilka punktów, które są moimi pomysłami na zdrowe chudnięcie:
1. Po pierwsze ograniczamy spożycie tłuszczy oraz cukrów. Wybieramy produkty o niskiej zawartości tych składników odżywczych. Każdy niemal produkt zaopatrzony jest w etykietę informującą nas czego i ile zawiera dane jedzenie.
2. Białe pieczywo zastępujemy ciemnym lub wcale go nie spożywamy. To samo jeśli chodzi o ziemniaki. Możemy natomiast zastąpić je ryżem/kaszą.
3. Spożywamy dużo warzyw, owoców (pamiętajmy o naturalnych cukrach zawartych w nich). Każdy posiłek powinien być zaopatrzony nimi :)
4. Pijemy dużo wody. Tyle ile tylko możemy! Mi o codziennym, regularnym piciu wody przypomina aplikacja, którą pobrałam na smartfona. Co godzinę otrzymuję powiadomienie, że pora wypić wodę. Mam możliwość zapisu ile wody wypiłam i sprawdzać wykresy dzienne, tygodniowe i miesięczne :)
5. Czerwona, biała, zielona herbata. Pijemy codziennie chociaż raz dziennie. Pozwalają oczyścić organizm z toksyn.
6. Pamiętajmy o śniadaniu. Osobiście piję własnoręcznie zrobiony koktajl z płatków muesli, np. fitella/ nestle fitness; banana i odtłuszczonego mleka. Oczywiście możecie użyć owoców na jakie macie ochotę. Takie śniadanie zapycha, jest pyszne i nie ma wielu kalorii.
7. Kremy. Kupiłam ujędrniające mleczko aby pupa, biust i uda były bardziej jędrne i pomaga (recenzja wkrótce).
8. Do tego wszystkiego najlepiej dołożyć ćwiczenia chociaż 15 min dziennie. Rower, przysiady, brzuszki. Co tylko chcecie.
Ile schudłam do tej pory? Niewiele ( 4 kg w 2 tygodnie), bo jak wspomniałam wcześniej nie chcę wypróbować na własnej skórze efektu jo-jo. Może gdybym ćwiczyła regularnie miałabym już niższą wagę. Na razie jestem cierpliwa.
Co u Was nowego? Pozdrowienia :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 czerwca 2013
wtorek, 19 czerwca 2012
will you marry me?
Cześć! ;)
Kolejny post dopiero dzisiaj. Dlaczego?
W piątek wyjechałam z moim chłopakiem na wakacje do Władysławowa na 4 dni ;)
Pogoda sprzyjała nam szczególnie w niedzielę i poniedziałek. Słoneczko nas opaliło dosyć mocno ;)
Dużo spacerowaliśmy, robiliśmy zamki z piasku i... nie tylko ;)
Podczas wyjazdu nie brakowało wrażeń.
Odwiedziliśmy muzeum motyla... zrobiłam tam aż 167 zdjęć i myślałam, że Radek mnie zabije bo nie mogłam stamtąd wyjść. Tak bardzo spodobały mi się wszystkie okazy, że oglądałam je ponad godzinę, a biedny Radek musiał czekać ;) No cóż, wszystkich zdjęć nie dodam trwałoby to wieki ;)
Nie sposób było zliczyć wszystkie gatunki tych kolorowych, czarujących owadów ;)
Oczu nie mogłam od nich oderwać ;)
Wdrapaliśmy się też na sam szczyt wieży widokowej. Wiało strasznie, jednak daliśmy radę podziwiać okolicę i zrobić zdjęcia ;)
Jednak do końca życia zapamiętam niedzielni wieczór 17.06.2012.
Leżałam w naszym pokoju zmęczona po całym dniu kiedy nagle pojawił się Radek z kwiatami oraz małą paczuszką. Kazał mi otworzyć i wtedy to usłyszałam 'wyjdziesz za mnie?`... byłam w ogromnym szoku, totalnie zaskoczona. Oświadczyny przyjęłam, ale z wrażenia nie pamiętam już co odpowiedziałam. Później wypiliśmy szampana i nastrój błogiego szczęścia i ekscytacji trwa aż do teraz... ;)
A oto pierścionek ;)
Wakacje- choć przed sezonem muszę zaliczyć do najbardziej udanych ;)
A gdzie Wy spędzacie tegoroczne wakacje?
Pozdrawiam ;))
Kolejny post dopiero dzisiaj. Dlaczego?
W piątek wyjechałam z moim chłopakiem na wakacje do Władysławowa na 4 dni ;)
Pogoda sprzyjała nam szczególnie w niedzielę i poniedziałek. Słoneczko nas opaliło dosyć mocno ;)
Dużo spacerowaliśmy, robiliśmy zamki z piasku i... nie tylko ;)
Wybraliśmy się też na spacer brzegiem morza w Jastrzębiej Górze- na plaży z klifami ;)
Podczas wyjazdu nie brakowało wrażeń.
Odwiedziliśmy muzeum motyla... zrobiłam tam aż 167 zdjęć i myślałam, że Radek mnie zabije bo nie mogłam stamtąd wyjść. Tak bardzo spodobały mi się wszystkie okazy, że oglądałam je ponad godzinę, a biedny Radek musiał czekać ;) No cóż, wszystkich zdjęć nie dodam trwałoby to wieki ;)
Nie sposób było zliczyć wszystkie gatunki tych kolorowych, czarujących owadów ;)
Oczu nie mogłam od nich oderwać ;)
Wdrapaliśmy się też na sam szczyt wieży widokowej. Wiało strasznie, jednak daliśmy radę podziwiać okolicę i zrobić zdjęcia ;)
Jednak do końca życia zapamiętam niedzielni wieczór 17.06.2012.
Leżałam w naszym pokoju zmęczona po całym dniu kiedy nagle pojawił się Radek z kwiatami oraz małą paczuszką. Kazał mi otworzyć i wtedy to usłyszałam 'wyjdziesz za mnie?`... byłam w ogromnym szoku, totalnie zaskoczona. Oświadczyny przyjęłam, ale z wrażenia nie pamiętam już co odpowiedziałam. Później wypiliśmy szampana i nastrój błogiego szczęścia i ekscytacji trwa aż do teraz... ;)
A oto pierścionek ;)
Wakacje- choć przed sezonem muszę zaliczyć do najbardziej udanych ;)
A gdzie Wy spędzacie tegoroczne wakacje?
Pozdrawiam ;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)




