Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 czerwca 2013

Cat eyes

Hej ;))
Niedawno robiąc codzienne zakupy w Polo natknęłam się na zestaw Maybelline w promocji. Mianowicie skusiłam się na mascarę Cat Eyes i płyn do demakijażu za 18.99! Myślę, że nieźle ;)
 



Kiedy moja obecna mascara- One by One skończy mi się i zacznę używać tą dam znać jak się sprawdza i czy warto było ;)
W takie deszczowe popołudnia ostatnio ciągle sprzątam, nie mam ochoty wystawić choćby nosa za drzwi domu...Jednak dzisiaj pogoda dopisała i mogłam poleżeć na słońcu! ;)
Od kilku dni zaczęłam też dietę, ale o tym w najbliższym poście!
Pozdrowienia! ;)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Usta, usteczka

Cześć!

Znowu ponad tygodniowy zastój na blogu, dużo pracy i zmęczenia, wszystko się kumuluje i wychodzi jak wychodzi. Powracam jednak do Was dzisiaj z moimi ulubionymi szminkami!

Dwie najukochańsze- Manhattan:





Różowa szminka z serii Perfect Creamy & Care- odcień 57D.
Szminka pomarańczowo- koralowa X-treme Last & Shine- odcień 39C.
Lubię pomadki Manhattana. Mają ładne, nasycone kolory, piękny zapach i utrzymują się długo na ustach. Cena nie jest wygórowana, około 17 zł o le dobrze pamiętam. ;)

Teraz moja nowinka. Tani zakup, spontaniczny- pomadka w błyszczyku- Lovely. Nr nie mam zapisanego na pomadce chyba 1.
Cieszę się, że zdecydowałam się na zakup tej pomadki. Super nawilża usta, ma piękny kolor i cudownie pachnie! Cena też jest satysfakcjonująca, poniżej 10zł :)

Na koniec szminka Celii. Mam ja już ze 2 lata, zuzycie nadal niewielkie. Wystarczy delikatnie musnąć nią usta by uzyskać idelany efekt. Głęboka czerwień na topie od zawsze wśród moich szminek. Na zdjęciu widać nawet, jak bardzo starł się nadruk "Celia" ;)
Co do ceny, też nie była drogą pomadką, poniżej 10 zł. Momo, że rewelacyjnie kryje, dodatkowo mam wrażenie, że nawilża moje usta. 

 Na koniec zdjęcie, które podsumuje moje ulubione i najczęściej używane szminki ;)

Pozdrowienia ;)

niedziela, 24 marca 2013

Dzień bez podkładu + prezent

Cześć Kochane!

Znowu długo mnie z Wami nie było wynika to z nawału pracy i z niestety- 'zimowego' zmęczenia ;/
Za oknem zima i śnieg, choć mamy 'wiosnę'?! 

Dzisiaj postanowiłam zrobić lekki makijaż i pozwolić mojej cerze odpocząć. Pomalowałam tylko oczy, nałożyłam balsam na usta ( Nivea). Nie nakładałam fluidu, bronzera czy pudru... totalnie nic! Zamiast tego lekki krem ogórkowy. Oto rezultat :)


Od razu czułam się lepiej, rześko i świeżo :)
Bez obaw mogę cieszyć się dniem, wiedząc, że nie mam co rozmazać ;)
Mam wrażenie, że moja skóra 'oddycha' i czuję się zdecydowanie lepiej. Chyba pora częściej organizować takie dnie. 

Kilka dni temu dostałam prezent od koleżanki- podkład Rimmel ;)
Oto on:











Odcień, który dostałam- 400 Natural Beige
Jestem jego zadowoloną posiadaczką. Jak pisze producent: 'sprawia, że promienieje blaskiem'- zgadzam się. Mimo tego, że ma drobiny( , których ja nie jestem zwolenniczką) mam wrażenie, że prawie ich nie widać a na dodatek ładnie rozświetlają twarz, przez co staje się wyraźnie 'wypoczęta', jak nowa ;)
Podkład Wake Me Up utrzymuje się na twarzy cały dzień, więc duży plus!
Na dodatek jest wodoodporny, co w obecnych warunkach pogodowych wydaje się być konieczne ;)

Organizujecie sobie czasami 'dzień bez podkładu'? Jak u Was pogoda? Można wystawić nos za drzwi,czy nie?
Pozdrawiam! :)